Nazywam się Aleksandra Wesołowska i po paru latach odwlekania tej decyzji w czasie, postanowiłam wyjść do ludzi ze swoją twórczością i założyć fotograficznego bloga.
Jak do tego doszło, ze w ogóle zainteresowałam się fotografią?
Zamiłowaniem do fotografii zaraził mnie mój Tata - fotograf, w związku z czym miałam z nią do czynienia od wczesnego dzieciństwa. W wolnej chwili zapraszam na jego stronę oraz bloga:
Trzy lata temu postanowiłam zakupić swoją własną lustrzankę, która służy mi wiernie do chwili obecnej. Przez ten czas bywało różnie - miałam chwile, że robiłam zdjęcia pełna zapału i fascynacji, ale potrafiłam też, przez powiedzmy pół roku, nie wziąć w ogóle aparatu w dłonie. W wyniku wydarzeń z ostatnich kilku miesięcy, znów do tego powróciłam, tym razem z o wiele większą motywacją, entuzjazmem i mam nadzieję - wytrwałością w dążeniu do celu, jakim jest wiązanie przyszłości i zawodu z fotografią. A co z tego po drodze wyjdzie? Zobaczymy.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz