niedziela, 3 kwietnia 2016

Czas zacząć

Początki są trudne, ale zawsze jakieś muszą być, żeby można było pójść naprzód. A więc tytułem wstępu:

Nazywam się Aleksandra Wesołowska i po paru latach odwlekania tej decyzji w czasie, postanowiłam wyjść do ludzi ze swoją twórczością i założyć fotograficznego bloga.

Jak do tego doszło, ze w ogóle zainteresowałam się fotografią?

Zamiłowaniem do fotografii zaraził mnie mój Tata - fotograf, w związku z czym miałam z nią do czynienia od wczesnego dzieciństwa. W wolnej chwili zapraszam na jego stronę oraz bloga:



Trzy lata temu postanowiłam zakupić swoją własną lustrzankę, która służy mi wiernie do chwili obecnej. Przez ten czas bywało różnie - miałam chwile, że robiłam zdjęcia pełna zapału i fascynacji, ale potrafiłam też, przez powiedzmy pół roku, nie wziąć w ogóle aparatu w dłonie. W wyniku wydarzeń z ostatnich kilku miesięcy, znów do tego powróciłam, tym razem z o wiele większą motywacją, entuzjazmem i mam nadzieję - wytrwałością w dążeniu do celu, jakim jest wiązanie przyszłości i zawodu z fotografią. A co z tego po drodze wyjdzie? Zobaczymy.


Na zakończenie, jako że jestem miłośnikiem kotów, zostawiam Wam zdjęcia mojego ukochanego pupila (z czasów, kiedy jeszcze był małym kociakiem).                        

 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz